Ewa w Krainie Luster – wiosenne przebudzenie

20180909_130939

Witam po długiej przerwie!

Razem z wiosną i nową energią nadchodzę, aby przynieść internetom swieży punkt widzenia.

Od jakiegoś czasu ukrywałam się przed światem zewnętrznym, obserwując wszystko dookoła, a w szczególności samą siebie. Odkryłam, że istnieje coś takiego jak Ciemna Noc Duszy, która zmusiła mnie do wycofania sie ze szczęśliwej krainy internetowej ułudy i pokazała, że w głębi siedzi mnóstwo mroku, którego nie powinno się wyrzucać z siebie ot tak, a raczej stopniowo trawić i odpuszczać.

Postanowiłam wrócić, bo dużo się uczę na ścieżce samopoznania i chciałabym przekazac tę wiedzę innym. Słowa rzeczywiście mają moc, zwłaszcza jak przemawiają do Duszy i są pisane od Serca. Wierzę, że w nadchodzących postach znajdziecie coś dla siebie, a także zostawicie mi parę konstruktywnych komentarzy, które pozwolą mi odbudować tę zapyziałą króliczą norę, zwaną moim blogiem.

Kraina Luster to takie miejsce, w którym każdy z nas znajduje się przez większość życia. Są to wszystkie iluzje stworzone przez umysł, rzekomo oddające rzeczywistość, a tak naprawdę zniekształcające Prawdę. Jest to nadawanie przymiotów i nazw, imion i zawodów, opinii i refleksji, przekładanie doświadczeń na słowa. To bańka ochronna Ego, które siedzi w środku i dyktuje jak żyć.

Nie wierzę, że te wszytskie zakorzenione w nas schematy są „nasze”. To co teraz rozumiem przez JA jest tylko i wyłącznie odbiciem wszystkiego co jest poza. Mam tu na myśli ciągle rosnącą Świadomość Zbiorową, której jesteśmy częścią. Świadomość Zbiorowa to informacja, która lata sobie po jakimś tam planie astralnym, a w słowniczku duchowym określana jest jako Akasza. To wszystko co nasze zmysły odebrały podczas dotychczasowego życia pomnożone przez każdą czującą istotę, która kiedykolwiek żyła. Więc nasza lustrzana bańka, to tylko tylko odbicie. A co siedzi w środku? ESENCJA!

Esencja zwana Duszą.

I w ostatnim czasie zwracam większą uwagę na to co połączone z Esencją, a nie odtworzone przez schemat (algorytm) umysłu, który jest niczym innym jak składową odbitych z otoczenia programów, łańcuchem przyczynowo-skutkowym, karmą, historią przodków zapisaną w DNA.

Dlatego nauczyłam się rozbijać lustra. Być może stąd tyle (nie)szczęścia w moim życiu. Ale przynajmniej rozbijam iluzję, którą tak długo, długo żyłam. Wychodzę poza schematy, rozciągam umysł na każdą stronę, podążam tylko za tym, co daje uczucie uwolnienia i radości, przeprogramowuje, zmieniam algorytmy, a na dokładkę projektuję zupełnie nowe wersje.

Zapraszam do testowania, podpięcia się pod złącze 144 oraz wspólne działanie.

W razie pytań służę pomocą!

Ewa Maria

  • Kandhi Śāntih

    Dekonstrukcja naszego oprogramowania to moim zdaniem najważniejsze, co możemy zrobić… tak więc z niecierpliwością czekam na to co masz do powiedzenia :)