Jak odnaleźć swoje powołanie i nie bać się żyć pasją?

DSC_8255

Jest taki rodzaj emocji, który nazywamy ekscytacją. Jest to coś pomiędzy paraliżującym strachem a euforią. Za każdym razem, kiedy przychodzi mi się z tym zmierzyć nie wiem czy to co przeżywam jest stresem, czy właśnie ekscytacją. To są tak podobne wibracje, że często rzucam wkoło, że jestem taka zestresowana, gdy tak naprawdę nie mogę się  doczekać, aż to coś się wydarzy.

Swoje powołanie odkryłam na nowo kilka miesięcy temu, kiedy to pisanie stało się dla mnie najważniejszą ekspresją życia. Poza tym mogłoby dosłownie nie istnieć NIC. Moje emocje przelewałam na papier, za każdym razem ciesząc się łatwością z jaką słowa wychodziły spod mojego pióra. Zapisałam setki stron, które pomogły mi dojść do siebie. Stało się to moją autoterapią i sposobem na spędzanie czasu. Było czymś tak ważnym jak powietrze, którym oddycham.

Dziś chciałabym pomóc Ci znaleźć swoją pasję, bez której dosłownie ciężko żyć.

  1. Przede wszystkim zapoznaj się ze swoimi emocjami. Są rzeczy, o których nawet myślenie przywodzi stany ekscytacji. Jeżeli jest coś, co przyprawia Cię o drżenie i wewnętrzne ciarki, to musisz za tym podążyć, aż dostaniesz ostateczną odpowiedź. Zazwyczaj pozytywne emocje są wyznacznikiem tego, co powinniśmy w życiu robić. Jeżeli coś jest Ci obojętne, to nawet się nad tym dłużej nie zastanawiaj. Tutaj potrzebujemy czegoś, co porywa Twoją duszę do działania i od razu sprawia, że chce Ci się żyć!
  2. Zadaj sobie pytanie: Gdyby pieniądze nie miały znaczenia, co chciałbym robić w życiu? Albo Czym jest według mnie sukces? Twoje wewnętrzne ja zna każdą odpowiedź. Wystarczy, że zadasz sobie jedno z powyższych pytań i dasz sobie czas na swobodne wypisanie wszystkiego co Ci przychodzi do głowy. Często takie automatyczne pisanie jest dyktowane przez tę część naszej osobowości, którą ukrywamy głęboko pod naszym ego. Aby skutecznie dać jej się wybić można pomedytować chwilę wcześniej, załączyć jakąś muzykę (na przykład taką jakiej teraz słucham) i dać się ponieść skrzydłom swojego zaniedbanego ja.
  3. Zastanów się przez chwilę, co lubiłeś robić w dzieciństwie. Twoje wewnętrzne dziecko tylko czeka na tę chwilę, aż dasz mu dojść do głosu. Zapewniam Cię, że lubi ono zabawę (nie taką alkoholową, a bardziej twórczą) i nie omieszka Ci przypomnieć te sprawy, o których już dawno zapomniałeś. Jako dzieci jesteśmy bardzo mocno podłączeni do pola nieskończonych możliwości i rzadko kiedy rzeczy wydają nam się niemożliwe do realizacji. Mając te parę lat dokładnie wiesz, że możesz zostać kim zechcesz. Na szczęście to nasze wewnętrzne dziecko nadal w nas siedzi i słucha tych wymówek, które sobie wiecznie powtarzamy, aby tylko przypadkiem znowu nie zacząć żyć marzeniami. A ja Wam mówię – dlaczego nie?!
  4. Kolejny punkt będzie na nieco wyższym poziomie. Nasze JA jest złożone z tego wszystkiego co kiedykolwiek zarejestrowała nasza podświadomość. Więc jesteśmy nauczycielami, książkami, które czytamy, filmami, rodzicami, znajomymi. Na naszą osobowość składa się dosłownie to wszystko z czym kiedykolwiek mieliśmy styczność, dlatego tak ciężko jest nam znaleźć to kim tak naprawdę jesteśmy po odjęciu wszystkich innych warstw. Aby skutecznie dokonać przeglądu osobowości musimy znaleźć odpowiedni czas i w medytacyjnym stanie pytać się siebie w nieskończoność: kim jestem? Po odjęciu wszelkich iluzji trudno jest znaleźć odpowiedź na to pytanie i często pojawia się stan depresji. Jednak z takiego poziomu zagubienia łatwiej jest dotrzeć do głębi tego, kim tak naprawdę chcemy być i zacząć odrzucać to wszystko co się na ten model nie składa.
  5. Kolejnym punktem jest zmiana przekonań. Zbyt często nie wierzymy w to, że możemy zarabiać na naszej pasji. Najbardziej dotyczy to osób, które są z natury kreatywne i swoje hobby rzucają w bok na rzecz tego, że muszą z czegoś żyć. Na szczęście przeprogramowanie podświadomych przekonań jest możliwe. Polecam odnaleźć te z nich, które nie dają nam spokoju po nocach i codziennie wieczorem i rano powtarzać sobie „Wierzę, że mogę zarabiać na tym co kocham robić”. Na początku nasze wewnętrzne ja może się buntować i nie wierzyć w słowa, które wypowiadamy, jednak z czasem i ono zmięknie i zmieni swoje przekonania. Wymaga to systematyczności i czasu, ale wszystko w tym życiu jest możliwe.

Wydaje mi się, że jeżeli zastosujemy się choć do części z tych punktów nasze życie zmieni się diametralnie. Wierzę, że wszystko jest możliwe i każdy z nas może odnaleźć swoją pasję, a nawet znaleźć sposób by zarabiać na niej pieniądze. To wcale nie jest tak trudne wbrew pozorom, jednak wymaga od nas cierpliwości i niepoddawania się przeciwnościom. Wszystko w Twoich rękach, dlatego gorąco zachęcam Cię do poszukiwania tego czegoś, co zapali w Tobie pokłady niekończącej się ekscytacji i euforii.

Z poważaniem,

Ewa Maria