jak wprowadzić zdrowe odżywianie do naszego życia?

DSC_5495

Dzisiaj kończę z gdybaniem i wybujałą filozofią i przechodzę do praktycznych porad odnośnie żywienia.

W życiu warto kierować się zasadą – wszystko co ląduje w moim żołądku ma mi służyć. Powinno być dla mnie lekarstwem. Jeżeli świadomie podejdziesz do kwestii żywienia, Twoje życie zmieni się diametralnie. Będziesz czuł się lekko, pełen energii i siły, poprawi się Twoja koncentracja i procesy biologiczne. Będziesz jadł kiedy czujesz się głodny i zdasz sobie sprawę, że tak naprawdę nie potrzebujesz obfitych posiłków, aby zachować siły witalne. Możesz wypróbować kilka z poniższych punktów, aby sprawdzić czy powyższe efekty pojawią się również w Twoim wypadku.

  • Staraj się wybierać pełnowartościowe jedzenie. Zdecydowanie radzę unikać gotowych produktów na rzecz prostych domowych posiłków. Najlepszym rozwiązaniem były i zawsze będą warzywa – w każdej postaci! Sałatki, grillowane, pure, kotlety… Ważne jest aby także dostarczać odpowiednią ilość białka, na przykład przeróżnych roślin strączkowych, albo produktów pochodzenia zwierzęcego.
  • Unikaj cukrów. Najlepiej zrezygnować ze wszystkich produktów zawierających spore jego ilości. Ketchup i dżemy. I słodzenie czegokolwiek nie jest wskazane. Natomiast jak najbardziej warto wprowadzić dużą ilość owoców do naszej diety. Smoothie na śniadanie to jedna z moich ulubionych opcji!
  • Zainteresuj się tzw. superfoods. Należą do nich dziwne zielone liściaste trawy, nasiona konopi, jakieś orzechy. Dużo różnych opcji. W internecie możesz znaleźć masę wiadomości odnośnie najnowszych trendów wraz z ich naukowymi potwierdzeniami.
  • Pamiętaj o śniadaniu. Zawsze. Tyle razy Ci powtarzano, że jest to najważniejszy posiłek w ciągu całego dnia, więc dlaczego ciągle o nim zapominamy?
  • Rozplanuj swoje posiłki tak, żeby mieć na nie wystarczająco czasu i spokojnie usiąść przy stole. Jedzenie jednego ciepłego dania w okresie zimowym jest wskazane.
  • Noś przy sobie przekąskę w postaci jabłka albo kilku orzechów. Bądź przygotowany na mały głód i zamiast od razu pędzić do sklepu, sięgnij po zapasy.
  • Niektóre tłuszcze powinno trzymać się w lodówce. W zasadzie większość z nich szybko się utlenia w temperaturze pokojowej zamieniając się w tak zwane wolne rodniki. Postaraj się dodawać tłuszcze do każdego posiłku, ale na zimno, aby nie traciły swoich wartości. Warto pamiętać, że niektóre witaminy przyswajają się tylko i wyłącznie razem z tłuszczami. Dlatego robiąc smoothie czy sałatkę postaraj się dolać kilka kropli ulubionego oleju.
  • Być może, że pszenica Ci nie służy. Możesz więc spróbować wyeliminować pieczywo i makarony na okres tygodnia i obserwuj swoje ciało. Prawdopodobnie nie będzie cierpiało z tego powodu, a być może Ty poczujesz się znacznie lepiej.
  • Głodówka również może mieć pozytywne skutki, dlatego od czasu do czasu można wprowadzić jeden dzień, w którym postawimy na odpowiednie nawodnienie i oczyszczenie organizmu.
  • Najlepszym sposobem na poznanie potrzeb swojego ciała może być stopniowe eliminowanie zjadanych codziennie produktów, albo totalna zmiana diety. Założę się, że przechodząc na bardziej świadome odżywianie Twoje ciało w przeciągu kilku dni odwdzięczy się lekkością, uregulowaniem trawienia i zastrzykiem energii.
  • Jeżeli dokładnie poznasz swoje nawyki i wprowadzisz dietę, która Ci służy, Twoje ciało zacznie wołać o potrzebne jemu substancje. I jak najdzie Cię ochota na barszcz, to może to oznaczać niedobór żelaza, a kapusta kiszona, to witamina C. Drganie powieki – magnez. I tak dalej.
  • Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o tym, że warto delektować się jedzeniem. Nie pochłaniać. Celebrować! Każdy kęs. I dokładnie przeżuwać. To też ważne, bo wtedy wytwarza się energia, bo proces trawienia rozpoczyna się w jamie ustnej.

Dziękuję, że jesteś. Bądź zdrowy! Dołącz do subskrybentów!

MAILOWA LISTA

* indicates required


  • http://bosagory.blogspot.com/ Zu

    Co do głodówki, nawet jednodniowej, to nie sądzę, żeby był to szczególnie dobry pomysł, nawet przy odchudzaniu. Ale parę pomysłów spróbuję wprowadzić w życie, na przykład smoothie na śniadanie. Tylko musiałabym robić je wieczorem :P I muszę w końcu wypróbować kilka zdrowych, wegańskich przepisów, to mam motywację :))))