pomyśl sobie, że każde marzenie jest w zasięgu ręki…

DSC_1415

A gdyby tak wybrać się w podróż życia i o nic się nie martwić? A może kupić w końcu ten aparat, o którym tak marzę? A gdyby tak już teraz wziąć się za realizację jakiegoś planu „na przyszłość”?

Ależ owszem, czemu nie?

Całkiem nie później jak wczoraj w nocy zdałam sobie sprawę, że wszystkie moje plany przyszłościowe odwlekam do czasu bliżej nieokreślonego. Czekam na więcej pieniędzy, czekam na przypływ odwagi, czekam, aż pojawi się ktoś w moim życiu, z kim będę mogła pojechać na drugi koniec świata. I podejrzewam, że większość z Was też czeka. A gdyby tak wziąć swoje marzenia w ręce i zacząć działać już teraz?

krok pierwszy:

zakładam notes z pomysłami

Bo czasami w jakimś czasie wydają się one kompletnie nierealne, ale za parę miesięcy będą zupełnie możliwe. I warto zapisać nawet te bardzo szalone pomysły, które wprowadzają naszą wyobraźnie w stan totalnej euforii. Ja tak zrobiłam. Teraz mam sposób na chwilowe doły, bo albo siadam i zaglądam do swoich marzeń, albo wymyślam nowe.

krok drugi:

wybieram jedno, całkiem realne marzenie

Moim pewnym marzeniem i zarazem planem na przyszłość jest znalezienie pracy w Anglii. Co w związku z tym robiłam przez ostatnie tygodnie? …myślałam. Ale przyszedł taki czas, kiedy już tego czasu mało zostało i postanowiłam coś z tym planem zrobić. Bo chyba najważniejszy jest…

krok trzeci:

działanie

Powiem Wam, że milion razy bardziej warto zacząć działanie mikro kroczkami niż czekanie na wielkie BUM, kiedy marzenie stanie się łatwe do realizacji. I tak oto postanowiłam dzisiaj przybliżyć się do mojego powyższego celu i napisałam CV, które jutro zaniosę do mojego nauczyciela do sprawdzenia. A także z wielką ekscytacją dokupiłam sobie więcej klisz do mojego aparatu oraz przygotowałam materiały na pewien konkurs. I zdaję sobie sprawę, że zanim coś osiągnę mogą minąć długie tygodnie, lub nawet miesiące, ale wiem, że podjęłam odpowiednie kroki do realizacji.

krok czwarty:

tak, to już teraz

To już teraz jest ten moment, w którym powinieneś przestać czytanie tego bloga i zebrać się do zrealizowania nowego kroku! Pamiętaj, zawsze jest jakieś wyjście, obejście, inna droga, skok.. whatever. A jeżeli nie masz całkowicie pomysłu, to napisz prywatnie albo w komentarzu swoje marzenie, a wspólnie wymyślimy satysfakcjonujące rozwiązanie prostymi krokami!

Chcecie usłyszeć parę przykładów z mojego życia? To w takim razie tutaj macie listę 20 rzeczy, które planuję zrobić przed 20 (rokiem życia), a ja wam powiem jak się zabrałam za realizowanie niektórych z nich. Na przykład pływanie – poszłam do leisure center -> dostałam kartę członkowską -> przez co mam wieeeelki rabat -> sprawdziłam pasujące mi godziny w ciągu tygodnia -> zazwyczaj chodzę wieczorami i traktuję to jako ucieczkę od mojej codzienności -> działa genialnie! Kolejną sprawą to jest uśmiech, wprowadziłam go na co dzień -> łatwiej jest mi nawiązywać nowe znajomości. A jeżeli chodzi o fotografię, to zaczęłam chodzić na koncerty i robić zdjęcia, potem nawiązywać kontakt  z zespołami i wysyłać im moje dosyć specyficzne dzieła. Zawsze jest to jakaś motywacja do działania.

Czy ciągle uważasz, że Twoje marzenia są dalekie do spełnienia?

podpis

  • Agnieszka

    Ale numer, też przed chwilą dodałam wpis o spełnianiu marzeń :)

    • Justyna Lenc

      tak dziś zdecydowanie marzenia królują na blogach, które obserwuje… To jakieś święto marzeń czy co?

      • http://www.evemarie.li/ evemarie

        Właściwie to co jakiś czas też czytam wpisy o marzeniach. Mnie teraz tak natchnęło, bo zbliża się lato i mnóstwo moich marzeń jest możliwych do spełnienia :D A fajnie jest poczytać jakie mają przemyślenia inni blogerzy na ten temat ;)

  • disqus_lWWe40bs23

    sprawdź proszę pocztę :)

  • Olga B

    a ja bardzo chcę zacząć chodzić na basen tutaj, ale jak sobie myślę, że mam iść i się nie dogadać z tymi bulgotami, to mi się odechciewa z miejsca.. :) btw ile zapłaciłaś za kartę, na jaki okres itp?

    auolgapair.blogspot.co.uk

    • http://www.evemarie.li/ evemarie

      Jeżeli chodzi o bulgoty, to podejrzewam, że każdy Brytyjczyk załapie, że jesteś zza granicy i będzie do Ciebie mówił powoli. Karta nie ma terminu ważności, a dostałam ją za darmo, bo jestem studentką w collegu. Wydaje mi się, że każde leisure center ma inne stawki, więc jedyne co mogę Ci poradzić to pójść i się o wszystko zapytać :)