Niedawno wróciłam z pewnej wulkanicznej i gorącej (w przeciwieństwie do Islandii) wyspy. Opalenizna się jeszcze trzyma, witamina D wchłonięta, zapas endorfin zakumulowany na najbliższe zimowe miesiące w Norwegii. A wszystko to dzięki mojej kochanej host rodzince, która po całych 10 dniach spędzonych razem zabrała mnie na gorące wakacje na Fuerteventurze! A dlaczego w tytule porównałam […]
kolejny pierwszy tydzień w Norwegii
Postanowiłam wrócić do pisania, mimo iż nie jest to takie proste jak myślałam. Jakiś tydzień temu wylądowałam po raz kolejny w Norwegii i mam zamiar osiedlić się tutaj na rok, może trochę dłużej… no zobaczymy. Powiem szczerze, że podbudowana całą tą nową sytuacją postanowiłam wprowadzić trochę życia do tego smutnego i opuszczonego miejsca. Może nawet […]
weekend majowy w Bieszczadach
Majówka w Bieszczadach, spanie w tipi, ogniska, gitary i śpiewy.
Share Week 2015 – panie blogerki podróżujące
Przede wszystkim… Happy St Patrick’s Day! (bo w końcu mieszkam w Irlandii) i mamy dzisiaj 17 marca, czyli najlepszy dzień na picie Guinessa hektolitrami. A po drugie dziękuję Króliczkowi Doświadczalnemu za polecenie mnie w tegorocznym Share Weeku, a tym samym zmobilizowanie do wytypowania moich faworytów. Reguły gry możecie przeczytać u Andrzeja, który już czwarty rok z rzędu […]
dziennik z Islandii – dzień 25 – okolice jeziora Mývatn
W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam najbardziej turystyczną część Islandii (zaraz po Golden Circle). W sumie to nic dziwnego, że aż tylu ludzi przyjeżdża tam każdego roku. Zdjęcia mówią same za siebie. Zapraszam do podróży w okolice jeziora Mývatn. A jeżeli chcecie zapoznać się z moją islandzką przygodą od początku, zachęcam do przeczytania poprzednich wpisów… dziennik z Islandii – […]
dziennik z Islandii – dzień 23 i 24 – autostopem po północy
I znowu o tej Islandii… Ale tym razem nieco ciekawiej, bo teraz zacznę opisywać moje przygody na północy, które wspominam najlepiej ze wszystkich. Totalny survival, autostop, ciągnięcie na oparach pieniężnych, żywienie się daktylami i suchym chlebem, samotne noce w namiocie, chodzenie po lawie, podróż do wnętrza wyspy i wiele innych… Dzisiaj opiszę tylko dwa dni, ale […]
mała rozprawa o wolontariatach
Jedną z kilku genialnych rzeczy jakie kiedykolwiek mi przyszły do głowy, było wykorzystanie wolontariatu w trakcie podróżowania. Taaak, mówiąc nieskromnie, jest to bardzo genialny pomysł. Bo taka forma pracy uczy pokory, pozwala poznać prawdziwą kulturę kraju i jego mieszkańców, a i najważniejsze – znacznie obniża koszty wyjazdu. Pierwszy raz z wolontariatem zetknęłam się kilka lat temu, […]